Ośrodek leczenia uzależnień, odtrucie i odwyk - terapia uzależnień

Serwis Strony



  • NZOZ "Terapia-24" Ośrodek
  • Psychoterapii
  • 84-104 Jastrzębia Góra
  • ul. Nasza 2
  • tel. 58 523 84 73

  • oraz

  • Oddział w Kościerzynie
  • ul. Wyspiańskiego 18a
  • 83-400 Kościerzyna

  • tel. 512 327 617
  • tel. 517 867 728
  • fax 58 684 91 53



  
  
  
  
  
  

Motywowanie

Motywowanie do leczenia

Tym co istotne a zarazem najtrudniejsze w pierwszym kontakcie z osoba uzależnioną jest bez wątpienia określona motywacja do rozpoczęcia leczenia.
Jednak nie jest to bez wątpienia najważniejsze, ponieważ podstawą jest to, by pacjent po prostu zgłosił się na terapię, nad motywacją można skutecznie popracować później. Negowanie istnienia problemów jest jednym z czynników choroby, czyli jej mechanizmami. W uzależnieniu mamy przede wszystkim do czynienia z mechanizmem iluzji i zaprzeczeń. Sprawia on, że uzależniony/a w momencie rozwijania się choroby zaczyna izolować się od swoich bliskich, osób ze środowiska a także z konkretnych sytuacji życiowych czy kontaktu z własnym organizmem tak, by nie dopuścić do osłabienia własnej samooceny, co skutkować mogłoby ogromnym dyskomfortem psychicznym. Mechanizm ten bezsprzecznie istnieje po to, by chronić picie. Osoba uzależniona neguje fakty płynące z otoczenia, nie dopuszczając do siebie informacji o rosnących negatywnych konsekwencjach swojego picia. Wynika to z tego, że upojenie alkoholem daje poza ogromem strat także wymierne zyski. Korzyści te związane są z tym, że osoba uzależniona bez alkoholu nie radzi sobie z odczuwanymi przykrymi emocjami, a także z nudą. Często bywa tak, że z czasem nie umie nawet rozpoznawać i odczuwać pozytywnych emocji. Następuje subiektywne poczucie cierpienia, które z czasem jedynie alkohol może zagłuszyć. Osoba uzależniona "broni" swojej choroby, obarczając odpowiedzialnością za jej powstanie na innych ludzi. Często z ich usta usłyszeć możemy:
"gdybym miał dobrą żonę, nie denerwowałaby mnie i wtedy bym nie pił", "gdybym miał inną pracę" "gdyby mój szef nie był tak wredny” etc.
Im dłużej rozwija się chorobą, tym system mechanizmów obronnych rozrasta się coraz szerzej. Skutkuje to tym, że bardzo trudno jest wówczas realnie spojrzeć na swoje postępowanie. Gdy dochodzi do rozmowy z osoba uzależnioną często wyśmiewa ona problemy, zdaje się nie zauważać strat, jakie ponosi lub je minimalizuje, reaguje złością i gniewem, przerzuca odpowiedzialność na innych, racjonalizuje różne fakty lub zaprzecza ich istnieniu.
Często używane stwierdzenie i obrona to np. „ja piję tak jak wszyscy” „wszyscy ludzie piją” „w każdej chwili mogę przestać pić, ale nie chcę”.
Fakty, którym zaprzecza osoba uzależniona są jasne dla innych, dlatego z upływem czasu można odnieść wrażenie, że uzależniony ma zaburzenia poznawcze związane z odbiorem rzeczywistości. Motywowanie do podjęcia leczenia nie może odnosić się tylko do informacji o chorym, ponieważ w związku z działaniem mechanizmów obronnych ich sens jest minimalizowany i wypaczany. Oczywiście nie oznacza to, że należy rezygnować z prób motywowania do rozpoczęcia terapii osoby uzależnionej. Jednakże jest to bardzo trudny proces. W poradniach i placówkach leczenia uzależnień jest ogrom pacjentów, co świadczy o tym, że sukcesem zakończyło się motywowanie do rozpoczęcia terapii. Są momenty, w których szczelny mur obronny zaczyna się chwiać i następują momenty kryzysu, w których chory decyduje się na zmianę swojego życia. Najczęściej są to chwile wyjątkowo przykrego samopoczucia, pojawiających się negatywnych konsekwencji zdrowotnych, tzw. kaca, przy czym istotną rolę odgrywa tu tzw. kac moralny po zapiciu, gdzie miesza się złe fizyczne samopoczucie z poczuciem winy. Mogą to być sytuacje szczególnie przykre czy trudne np. wpadki czy inne negatywne zdarzenia związane z nadmiernym piciem alkoholu. Z pewnością okolicznością przyśpieszającą decyzję o leczeniu jest zaprzestanie działań mających na celu ochronę alkoholika, takich ja usprawiedliwianie jego absencji w pracy związanych z piciem, regulowania jego długów itp.
Istotna jest tu jasna i konkretna informacja o tym, jak społeczeństwo rozumie problemy uzależnionego, fakt, że jest to choroba i jak zamierza ja leczyć. Np. może to być zdarzenie, w którym przełożony postawi konkretny dylemat przez uzależnionym: Albo się pan leczy, albo zwolnię pana, lub informacja od żony, ze jeśli nie podejmie terapii zamierza opuścić dom razem z rodziną. Podstawą jednak w tej sytuacji jest konsekwentne trzymanie się danego słowa, a także odnoszenie się do prawdziwych argumentów. Jeżeli partnerka informuje męża, że odejdzie od niego, jeśli nie podejmie on leczenia, to musi faktycznie mieć takowy zamiar, a także sposobność jego zrealizowania. Zazwyczaj taka konsekwencja w działaniu pojawia się pod wpływem udziału w zajęciach terapeutycznych dla osób uwikłanych w związku z osobą uzależnioną. Na spotkaniach tych pacjentki uczą się, jak troszczyć się o dobro swoje i dzieci. Kryzys ten można przyspieszyć poprzez specjalną rozmowę z uzależnionym. Powinna ona być przeprowadzona w obecności kilku osób, które należą do bliskiego otoczenia alkoholika i poruszać fakty związane z jego piciem.
Ważne jest to, by osoby te miały pozytywne nastawienie i chęć udzielenia mu pomocy. Warto by przygotowały się do tego spotkania wg określonego scenariusza. Dobrze, jeśli w rozmowie tej może towarzyszyć terapeuta w poradni leczenia uzależnień. Istnieje także forma leczenia jaką jest zobowiązanie do leczenia. Dotyczy ona osób zakłócających porządek, a także demoralizujących dzieci i młodzież, czy powodujących rozkład życia rodzinnego. W takim przypadku osobę nadużywającą alkoholu powinno się zgłosić do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych znajdującej się przy urzędzie gminy/miasta. Wówczas komisja ta rozpoczyna odpowiednią procedurę mającą na celu to, by sąd wydał orzeczenie wobec danej osoby zobowiązujące ją do leczenia odwykowego. Warto pamiętać, że jest to zobowiązanie, a nie wyrok, w związku z czym procedura ta ma swoje ograniczenia, natomiast w wielu sytuacjach bywa skuteczną.

źródło:PARPA

Rozmowa mająca na celu zmotywowanie osobę uzależnioną do podjęcia leczenia jest rodzajem interwencji kryzysowej. Sesja ta jest konkretnym, obiektywnym a co ważne życzliwym przedstawieniem faktów dotyczących funkcjonowania uzależnionego, a z którymi osoba ta nie ma kontaktu.
Najistotniejszym celem interwencji tej jest przekroczenie muru zbudowanego przez system iluzji i zaprzeczeń osoby uzależnionej. Jeśli rozmowa ta jest dobrze przygotowana, to na 100 przypadków 90 kończy się sukcesem, czyli rozpoczęciem terapii

    Pierwszy etap - zebranie zespołu interwencyjnego:
Istotne jest to, by nie działać samotnie, gdyż dowody przedstawione przez jedna osobę mogą mieć małą moc przekonywania. Najbardziej odpowiednia liczba osób to 3-5

1.Sporządź listę ludzi ważnych , które otaczają chorego (może to być współmałżonek, partner, pracodawca, rodzic, dziecko, duchowny, przyjaciel, współpracownik,)
2.Wyłoń z tej listy osoby wchodzące w skład zespołu interwencyjnego. Istotne by, była w nim również co najmniej 1 osoba nienależąca do najbliższej rodziny uzależnionego. Zadbaj też o to, aby zespół dysponował jak największą ilością wiadomości o chorobie alkoholowej. Niewskazane jest by w zespole uczestniczyły osoby psychicznie poranione bowiem procedura ta może stać się nagonką na uzależnionego, może okazać się być dla nich zbyt trudna i bolesna.

  • Etap drugi - uporządkujcie dane:
1.Warto by każda osoba przedstawiła pisemną listę konkretnych incydentów i stanów związanych z piciem lub zażywaniem leków. Sformułowania te powinny być określone w drugiej osobie liczby pojedynczej, np. „W miniony czwartek miałeś odebrać syna ze szkoły. Nie zrobiłeś tego, bo byłeś pijany". Dobrze jest gdy nie stosuje się uogólnień typu „pijesz za dużo", „nigdy cię nie ma" itp. Im większa liczba konkretów, tym lepiej! Bardzo dobrze gdy dysponujesz dowodami typu: kaseta audio lub video z nagraniem zachowania osoby uzależnionej.
2.Znajdzie różne możliwe oferty podjęcia leczenia. Dobrze, abyście wstępnie umówili się w jakiejś placówce leczenia uzależnień tak, aby była możliwość odwiezienia podopiecznego zaraz po wyrażeniu przez niego zgody.

  • Etap trzeci - przeprowadźcie próbę interwencji:
Wybierzcie osobę prowadzącą.
  • 1.Przeanalizujcie poszczególne wcześniej przygotowane punkty – tak by nie doszło do powtórek i zaskoczenia osób przeprowadzających interwencję.
    2.Ustalcie kolejność wypowiedzi..
    3.Przygotujcie się na możliwe reakcje osoby uzależnionej, np. „Jeśli nie zmienisz swojego zachowania i nie podejmiesz leczenia, to musisz odejść. Nie chcę żyć tak jak teraz". Nie mogą to być jednak puste słowa – mówiąc cos takiego należy być naprawdę przygotowanym do zrealizowania owych zapowiedzi.
    4.Przeprowadźcie próbę generalną. Powinna się ona rozpocząć od wstępu ustalającego poszczególne relacje w trakcie interwencji: „X (imię), zebraliśmy się tu, bo martwimy się o ciebie i chcemy ci pomóc. To z pewnością będzie trudne i dla nas, i dla ciebie. Prosimy, abyś pozwolił nam powiedzieć to, co chcemy ci powiedzieć i byś zechciał tego wysłuchać, mimo że dla ciebie może okazać się to trudne." Niech ktoś zagra rolę uzależnionego i stara się odegrać możliwe negatywne zachowania chorego, tak, byście byli przygotowani na wszystkie warianty, nawet te najtrudniejsze.

    • Etap czwarty - dopracujcie drobiazgi
    • 1.Czas,miejsce (najlepszy czas to krótko następując po pijaństwie – wówczas uzależnionym targają przykre odczucia wstydu i poczucia winy, w tej sytuacji łatwiej nakłonić go do leczenia), kto zajmie się zwołaniem zespołu interwencyjnego, kto weźmie na siebie odpowiedzialność za odwiezienie uzależnionego do palcówki leczenia uzależnień itp.

      Jeśli interwencja nie powiedzie się :
      Nie poddawajcie się spróbujcie jeszcze kolejny(e) raz(y). Efekty poszczególnych interwencji sumują się, co powoduje zwiększenie prawdopodobieństwa sukcesu następnym razem. Istotnym jest fakt, że nawet jeśli działania zespołu nie doprowadza dotrzeźwienia uzależnionego, w zespole tym nawiązuje się więź a członkowie stale udzielają sobie wsparcia. Chory, nawet, jeśli dalej nadużywana alkoholu, traci cos bardzo ważnego na zawsze - komfort picia

      Na podstawie książki Vernona E. Johnsona „Interwencja: jak pomóc komuś, kto nie chce pomocy"